Artykuły

Śmierć Kacpra

Nie mogłam przejść obojętnie obok informacji o samobójczej śmierci 14-letniego Kacpra. (źródło: Gazeta) Mój syn też jest obecnie w tym wieku. Córka dwa lata młodsza.

Zdaję sobie sprawę, jak wiele emocji wzbudzają kwestie seksualne w tym wieku. A każda odmienność w tej sprawie, szczególnie wśród chłopców, spotyka się z wyzwiskami. Mam wrażenie, że cały okres dojrzewania chłopca to udowadnianie sobie i innym, że się nie jest gejem. I mam wrażenie, że każdy chłopak niejeden raz został wyzwany od „pedzia”.

Jedni jednak nic sobie z tego nie robią, a inni – mocno przeżywają.

A co, jeśli wyzwiska dotyczą kogoś, kto naprawdę podejrzewa siebie o homoseksualność? Co odczuwa?

Brak akceptacji. Każdy z nas potrzebuje akceptacji dla tego, kim jest i poczucia, że taki jaki jest – jest okey. W okresie dorastania jest to szczególnie ważna potrzeba. To czas, kiedy młodzi ludzie szukają akceptacji w gronie rówieśników. Jeśli jej tam nie znajdują – mają poczucie odrzucenia.

Odrzucenie. To niezwykle bolesne przeżycie. To poczucie, że nikomu na mnie nie zależy, że nikt mnie nie chce, że ktoś mną pogardza. To dotkliwe odczuwanie osamotnienia i brak poczucia bezpieczeństwa.

Brak przynależności. Brak poczucia, że jest częścią jakiejś grupy, że jest ktoś, kto liczy się z moim zdaniem, że nie jestem sam na świecie… Każdy z nas tego potrzebuje. Jednak dla młodych ludzi, którzy dopiero odkrywają świat swoich potrzeb – jest to niezbędne jak powietrze i woda. Będąc częścią grupy – mogą się prawidłowo rozwijać, a sama grupa stanowi miejsce, gdzie mogą wyrażać swoje zdanie, mogą mówić o sobie, otrzymać wsparcie, nawiązać przyjaźnie.

Poczucie, że jest kimś złym. Żyjemy w kulturze, która dość mocno napiętnuje zachowania homoseksualne. I choć może coraz większa liczba ludzi jest świadomych i rozumie temat – ciągle jednak pokutuje pojęcie, że homoseksualizm to choroba, zboczenie, a tak bardziej religijnie to: grzech i obrzydliwość.

Poczucie, że jest w sytuacji bez wyjścia. Jeśli młody chłopak czuje, że pociągają go bardziej chłopcy – być może najpierw próbuje to w jakiś sposób w sobie zwalczyć. Później dostrzega, że jest to silniejsze od niego, że nie ma nad tym kontroli. W końcu czuje, że nie ma wyjścia. Z jednej strony staje się dla niego jasne, że jest gejem, a z drugiej – że pozostał z tym ogromnym „problemem” sam. Najgorzej, jeśli nie może liczyć na wsparcie rodziny i przyjaciół, ze strony kolegów słyszy, że jest pedziem. I wie, że jest… I że tego nie jest w stanie zmienić. Wizja życia z etykietką „pedała”, wykluczonego poza środowisko, odrzuconego przez środowisko kościelne, być może szkolne – staje się czymś, czego nie jest w stanie unieść.

Co możemy zrobić?

Piszę z perspektywy matki nastoletnich dzieci. Pewnie dużo możemy zrobić. A najważniejsze to rozmawiać – w sposób naturalny mówić o tematach dotyczących seksualności. Ja obejrzałam z dziećmi kilka filmów, reportaży z zagadnieniem równości, tolerancji, homoseksualności. Rozmawialiśmy na ten temat. Pytałam jak to jest u nich w szkole. Czy przezywają ich od gejów i lesb. I powiedziałam chyba coś, co powinien każdy młody człowiek usłyszeć:

Jeśli okazałoby się, że jesteś gejem / lesbijką – to pamiętaj, że ja zawsze jestem po twojej stronie i będę cię wspierać. Jeśli się zakochasz, to możesz przyjść do domu ze swoim chłopakiem / dziewczyną. Możesz ze mną o tym zawsze porozmawiać.

Kochani, Młodzi Ludzie!

Nie jesteście sami! Są ludzie, którzy Was rozumieją, są ośrodki, które Wam pomogą. Są telefony zaufania. Możesz otrzymać pomoc.

  • Młodzieżowy telefon zaufania (ogólnopolski, bezpłatny, anonimowy):
    116 111
    (czynny codziennie od 12.00 do 22.00)
  • Telefon zaufania dla gejów, lesbijek i ich bliskich:
    022 628 52 22
    (czynny od poniedziałku do piątku od 18.00 do 21.00)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *