Opowiadania

Wszystko krzyczy

Coraz bardziej przeraża ją ten świat, który nie potrafi już odbierać subtelności i delikatnych bodźców.

W tym świecie wszystko krzyczy. Krzyczy marketing i krzyczy każdy nowy produkt. Krzyczy każda nowa idea i najdrobniejsze nawet dokonanie. Każda myśl, każdy pomysł, każda przedsięwzięcie, każda marchewka w sklepie wrzeszczy na całe gardło: tu jestem. Moda krzyczy kolorami a pan na scenie krzyczy kolejnym wierszem. Książka musi krzyczeć głośno. I film. Nawet bieda musi głośno krzyczeć… W przeciwnym razie nie zostanie zauważona.

W tym krzyku, hałasie i ogólnej przepychance – nie widzimy czyichś smutnych oczu lub niezwykle ważnych dokonań, które dają nadzieję, odsuwają ponure myśli i bywa, że ratują czyjeś istnienie. Nie słyszymy niemych wołań o pomoc i nie dostrzegamy najboleśniejszych nawet aktów cichej przemocy. Zagłuszeni marketingiem, zgiełkiem tworzonych pomysłów – nie dostrzegamy biedy, smutku, codziennych cichych walk i codziennych zwycięstw prostych ludzi, którzy żyją zwyczajnie. Ich idee są równie ważne, a ich czyny choć ciche – czasem bywają większym bohaterstwem niż te okrzyczane i wyciągnięte na podium.

Idąc za krzykiem niemal potrącimy panią sprzedającą pietruszkę, poetę mówiącego o ciszy i matkę zarabiającą na ciepłą strawę dla dziecka.

A proste, zwykłe życie, w ciszy i spokoju ma wielką wartość. Czasem większą niż to życie okrzyczane sukcesem i wywleczone na scenę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *